Go global!

Dla marki przygotowującej się do wejścia na rynek międzynarodowy tłumaczenie strony internetowej na obce języki jest bardzo ważnym narzędziem pozyskiwania klientów zagranicznym, jak również elementem kreowania naszego globalnego wizerunku. 
Niestety ta kwestia często traktowana jest po macoszemu. Tylko ok 20% moich klientów zamawia u mnie stronę www w kilku wersjach językowych (przeważa angielski, niemiecki a ostatnio na salony wchodzi również rosyjski i ukraiński). Pozostali obawiają się wysokich kosztów oraz wydłużonego czasu realizacji wielojęzycznej strony www. 

Jakie mamy więc możliwości? Czy istnieje droga na skróty? Jak wdrożyć tłumaczenie strony internetowej opartej na Wordpress nie obciążając nadmiernie swojego budżetu? 

Tłumaczenie dynamiczne

Dynamiczne tłumaczenie strony internetowej sprowadza się do wdrożenia wtyczki odpowiadającej za automatyczne tłumaczenie tekstów w czasie rzeczywistym. Moja ulubiona wtyczka GTranslate dzięki wbudowanemu silnikowi Javascript  umożliwia dynamiczne tłumaczenie fragmentów strony na dowolną ilość języków bez odświeżania strony i zmiany adresu url. Najważniejszym plusem tego rozwiązania jest jego niska cena i szybkość wdrożenia. Nie bez znaczenia pozostaje również łatwość i szybkość obsługi przez użytkownika oraz fakt, że oprócz tekstu tłumaczeniu podlegają również elementy szablonu, nawigacja, okruszki  itp.

To rozwiązanie posiada jednak swoje minusy. Podstawowym z nich jest fakt, że w darmowej wersji wtyczki podstrony z tłumaczeniem nie są fizycznie tworzone na serwerze i tym samym nie indeksują się. Tekst tłumaczenia generowany jest dynamicznie w czasie rzeczywistym a po zamknięciu podstrony znika. Z punktu widzenia pozycjonowania organicznego takie tłumaczenie jest zatem bezużyteczne. Jednak GTranslate oferuje również rozszerzone plany cenowe i tak już za 6 dolarów miesięcznie producent zapewni w chmurze hosting naszego automatycznego tłumaczenia przy użyciu Translation Delivery Network (proxy), tym samym umożliwiając jego indeksowanie przez roboty wyszukiwarek. Subskrypcję można anulować w dowolnym momencie. 

Osobną kwestią jest w tym przypadku jakość automatycznego tłumaczenia. Jak każde odhumanizowane narzędzie nie jest ono doskonałe i mogą zdarzyć się niespodzianki, nie jest to jednak bezrefleksyjne „kali mieć, kali chcieć”. Niejednokrotnie pozytywnie zaskakiwała mnie jakość tłumaczenia wtyczki GTranslate, bazującej na maszynowym tłumaczeniu Google Translate. Szczególnie dobrze radzi sobie przy popularnych parach językowych w obrębie rodziny języków romańskich i germańskich.  Praktyczną funkcją jest możliwość wyłączenia z tłumaczenia niektórych słów (np. nazw własnych) poprzez nadanie im klasy notranslate. 

<span class=”notranslate„>słowo którego nie chcemy tłumaczyć </span> pozostały tekst

Tłumaczenie automatyczne sprawdzi się w przypadku stron www często aktualizowanych o nowe treści jak np sklepów ecommerce z dużą rotacją produktów. Jeśli jednak zależy nam na tym aby nasza strona osiągnęła profesjonalny poziom a treści najwyższej jakości mogły być wyszukiwane w obcych językach powinniśmy pomyśleć o bardziej złożonym rozwiązaniu jakim jest tłumaczenie dedykowane. 

Tłumaczenie dedykowane

Wdrożenie tego tłumaczenia polega na stworzeniu na serwerze osobnych wersji językowych, posiadających własne podstrony i w pełni indeksowanych przez wyszukiwarki Google. Wersja językowa może zostać umieszczona na subdomenie (de.domain.com)  lub w podfolderze (domain.com/de). Ostatnią opcją jest wykupienie domeny najwyższego poziomu dla każdej z wersji językowych (domena.de). Osobiście stosuję to drugie rozwiązanie jako najprostsze logistycznie, choć z punktu widzenia SEO nie ma to większego znaczenia. Treść w wyjściowym języku jest tłumaczona przez tłumacza a jej jakość jest wtedy absolutnie kontrolowalna. Treść tłumaczenia powinna być nasycona słowami kluczowymi oraz frazami na które chcemy pozycjonować się na rynkach zagranicznych. Możliwe jest automatyczne wykrywanie języka przeglądarki użytkownika i domyślne wyświetlanie mu wersji strony w jego języku. Nie odbywa się to na podstawie lokalizacji ale ustawień przeglądarki. Minusem tego rozwiązania jest jego wysoka cena i czas potrzebny na wdrożenie. Dobra wiadomość jest taka, że prace nad dodatkowymi wersjami językowymi mogą odbywać się na zapleczu, nie opóźniając oddania bazowej wersji strony www.

Co wybrać?

Jakie tłumaczenie wybrać? Nie ulega wątpliwości, że najpewniejszą opcją jest przetłumaczenie strony przez wykwalifikowanego tłumacza. Trzeba jednak liczyć się z niemałym kosztami tłumaczenia oraz wdrożenia alternatywnych wersji strony www. Nie każda marka jest gotowa na taki wydatek na początku swojej drogi. Moim klientom proponuję zatem w standardzie tłumaczenie automatyczne jako rozwiązanie tymczasowe. Opcja rozszerzenia tłumaczenia pozostaje otwarta i może zostać zrealizowana w dowolnym momencie, już po oddaniu strony www.